Budujemy rajdowe Seicento

 

 

 

 


 

 

 

UMARŁ KRÓL, NIECH ŻYJE KRÓL PDF Drukuj Napisz e-mail
Wpisany przez Tomasz Drogoś   
piątek, 08 lipca 2011 19:12

OPERACJA PRZEKŁADKA ZAKOŃCZONA.

Uff. Zaprzyjaźniony "Wirtuoz młotka" zakończył żywot zmęczonego już życiem cnq Mortonka i dał początek życia "Jaju". Na pierwszy ogień poszło zawieszenie. "Gwińcik" Bilstein swoje już przejechał, musi wytrzymać jeszcze ten sezon, zimową porą damy go do regeneracji. Sprężyny Eibach ok. Klatka Kałuży. Nie obeszło się bez ingerencji boscha. Minimalnej. Dwa cięcia. Spawy wykonane lepiej od kogoś kto wspawywał ją w profesjonalnej krakowskiej firmie.

Nie było potrzeby ścinania dachu. Prowadnice kubełków Bimarco Expert, uchwyty pasów Sabelt, podstopnica Sparco. Wszystko przespawane. Dodatkowe wzmocnienia, zgodnie z instrukcjami firm tunerskich. Obspawane kielichy amortyzatorów. Wygląda to dość solidnie. Kierownica Sparco zamontowana.

Serce "Jaja". Wyciągnięty silnik dość mocno doinwestowany. 1,2 16V. Z podciągniętym kompem. Na ostatniej hamowni wynik ponad 100 koni. Teraz nadeszło jego "pięć minut". Odwieziony do Andrzeja z Siedlisk. Rozebrany do każdej śrubki. Głowica oddana do sprawdzenia i doszlifowania. 16 gniazd zaworowych do obróbki. Będzie bolało przy fakturze. Nowe pierścienie GOETZ, wszystkie nowe uszczelki i uszczelniacze ELRING. Nowy rozrząd - pasek Contitech, napinacz LUK INA i pompa wody Magneti Marelli. Zalejemy Castrolem 10W40. Auto użytkowane codziennie, ten olej najlepiej mu się przysłuży.

Napęd. Skrzynia krótka, 6 biegów. Chodziła bez zarzutu. Wymienimy uszczelniacze na nowe, zalejemy nowym olejem Castrol 75W90 i powinno być ok.

System gaśniczy zezłomowany, nie nadawał się do przekładki, pomyślimy nad nowym. Wszystkie dodatkowe zegary zdemontowane. Zadręczymy tym tematem elektryka w okienku zimowym.

Płyta pod silnik i zbiornik paliwa - solidna i gruba. Będzie silnik - będzie płyta.

Poprawiony: piątek, 08 lipca 2011 21:17
 

Dodaj komentarz


Kod antysapmowy
Odśwież