Budujemy rajdowe Seicento

 

 

 

 


 

 

 

RAJD BIECKI. RAJDOWY POWRÓT. PDF Drukuj Napisz e-mail
Wpisany przez Tomasz Drogoś   
niedziela, 31 lipca 2011 21:11

UDANY POWRÓT DO KJS i "Popularek".

11 lat trwała przerwa w rajdowej jeździe w KJS i "popularkach" seicenta z Tuchowa. Powrót wypadł całkiem przyzwoicie. Jako kierowca zasiadł powracający po latach Tomasz Drogoś. Fotel pilota zajął bardzo młody ale wielce doświadczony Grzegorz Mortek z Tarnowa.

Po dłuższej przerwie w niedzielę 24 lipca odbyła się kolejna eliminacja Mistrzostw Okręgu Rzeszowskiego oraz Strefy Wschodniej czyli KJS Rajd Biecki. Organizator dopuścił do rajdu rekordową liczbę 75 załóg chętnych do rywalizowania na płaskich i szybkich odcinkach drogowych. Z tego powodu rekordowy był też czas trwania KJSu, ponieważ rozdanie nagród odbyło się po godz. 20-ej. Nasza załoga zameldowała się na start jako jedna z pierwszych już przed godz. 7:00. Pobudka 5:00. Wyjazd 6:00. To był długi dzień w twardym i głośnym aucie. Jak to na rajdach bywa odcinki okazały się za trudne dla kilku załóg, z których jedna po małej hopie na Pagorzynie dwukrotnie dachowała - NA SZCZĘŚCIE NIKOMU NIC SIĘ NIE STAŁO. Klatka uratowała zawodników przed większymi obrażeniami. Po tym wypadku odwołano ten odcinek, obyło się już bez problemów.

 

Załoga AUTO-MOT niespodziewanie zajęła bardzo dobre 7 miejsce w stawce 14 załóg klasy 2-ej. W generalce było jeszcze lepiej, na 75 aut seicento z Tuchowa dojechało na 39 miejscu. Udało się nie tylko szczęśliwie rozpocząć przygodę z rajdami ale wyprzedzić również kilka szybszych bolidów. Cel treningowego startu był jasno określony - Dojechać, przetestować auto, potrenować.

Tuchowsko-tarnowska załoga wystartowała świeżo zbudowanym seicentem. Bardzo dobre sportowe zawieszenie pozwoliło dobrze "przykleić się "do asfaltu. Serce "Jajeczka" to prawie 90-konny silnik 1,2 16V wyciągnięty z Punta Sporting. Podkręcony komputer, "krótka" 6-cio biegowa skrzynia pozwala szybko i dynamicznie przyspieszać. Bezpieczeństwo zapewnia m.innymi atestowana "klatka" od Kałuży, maksymalnie rozbudowana. Głośno, twardo albo bardzo bardzo "energetycznie".

Czas na treningi i dopracowywanie auta. Już pierwszy start pokazał, że w samochodzie drzemią olbrzymie możliwości. Potrzeba tylko kilku startów do dobrego "wyczucia" zachowania "Jajeczka"

A tak widziało nas oko kamery. Było to nasz pierwszy, najwolniejszy przejazd, z odcinka na odcinek rozpędzaliśmy się i poprawialiśmy czasy.

Dim lights Embed Embed this video on your site You Tube. AUTO-MOT. Fia Seicento.

Dim lights Embed Embed this video on your site You Tube. Rajd Biecki. The Best.

Bardzo dziękuję:

Zakładowi Mechaniki Pojazdowej ANDRZEJ BAŁUT z Siedkisk - za ogarnięcie przekładki silnika i całego osprzętu.

Zakładowi Mechaniki Pojazdowej MAREK ZABAWA z Zalasowej - za ekspresowe ogarnięcie wiązek elektrycznych.

Poprawiony: poniedziałek, 15 sierpnia 2011 20:46
 

Dodaj komentarz


Kod antysapmowy
Odśwież